Sweet November



Czy z wiekiem coraz mniej się staramy? Coraz mniej nam zależy?
Czy wreszcie przestajemy ulegać, nie dajemy się sprowokować, 
a pewne rzeczy umiemy zignorować i żyjemy, zwyczajnie żyjemy po swojemu?
W końcu ze szczęścia rozliczamy się wyłącznie przed sobą.

Ostatnio cieszyły mnie spokojne popołudnia z książkami, z dobrą muzyką, jedzeniem,
wieczory we dwójkę i szlajanie się obcymi uliczkami.

Mój listopad był właśnie taki. Nigdzie nie musiałam pędzić.












Komentarze